Egzotyczne tereny narciarskie: Afryka

03/04/2014 - SnowTrex

Planując wypoczynek w Afryce z pewnością do głowy nie przychodzi nam śnieg, tereny narciarskie i grzane wino. Skojarzenia z tym kontynentem idą raczej w kierunku safari, słońca i egzotycznych zwierząt. Dlatego też tylko niewielu wie, iż na terenie Afryki dostępne są 2 tereny narciarskie.  Chociaż ich standard znacznie różni się od ośrodków europejskich, właściciele wiele pracy włożyli w wierne odtworzenie atmosfery narciarskiego kurortu.

O mały włos do dyspozycji turystów pozostał by tylko 1 teren narciarski. W roku 2010 Tiffindell Resort w RPA na Przylądku Wschodnim musiał zostać zamknięty z powodu niewypłacalności właściciela. W roku 2013 na szczęście wyciągi znów ruszyły. Warto wspomnieć, iż na tym terenie, na głównej nartostradzie o długości 1 km pierwsze kroki na nartach stawiał pierwszy pochodzący z RPA uczestnik Młodzieżowych Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Do roku 2009 również tutaj odbywały się mistrzostwa w jeździe na nartach i snowboardzie Republiki Południowej Afryki. Niewykluczone, iż Tiffindell jeszcze urośnie do rangi sprzed kilku lat – wg FIS-u od 2013 roku znów mogą się tam odbywać międzynarodowe zawody.

Nie zabraknie nawet baru après-ski

A jak Wy wyobrażacie sobie jedyny, oficjalny teren narciarski w RPA? Ośrodek Tiffindel Resort jest położony na uboczu, na południowym zboczu Ben McDhui, najwyższego wzniesienia przylądka (3001 m). Najbliższa miejscowość to niewielkie Rhodes położone w odległości 22 km. Do Kapsztadu jest ok 1100 km. Najdłuższa nartostrada ma zaledwie 1 km długości, obszar dla początkujących oraz oba dostępne wyciągi są bezpośrednio połączone z hotelem dla 150 osób. Turyści mogą korzystać również z niewielkiego snowparku, wypożyczalni sprzętu, jak również szkółki narciarskiej. Nie brakuje nawet baru na stoku! W „Ice Station 2720” można zamówić grzane wino i różne koktajle.

Sezon narciarski w Tiffindell Resort trwa od końca maja do końca sierpnia. Dzięki profesjonalnym armatkom śnieżnym sezon udaje się przedłużyć nawet do połowy września. Ponieważ śnieg w Afryce należy do nie lada rzadkości, nawet najmniejsze opady są wykorzystywane, aby zbudować solidną podstawę tras narciarskich. Natomiast poza trasami warunki w niczym nie przypominają zimy. Odpada również możliwość jazdy w głębokim śniegu.

Sytuacja na terenie narciarskim „Afriski” wygląda podobnie. Jest on położony w Lesotho i jest największym i najnowocześniejszym tego typu ośrodkiem w Republice Południowej Afryki. Dostępna jest główna nartostrada (1 km) z wyciągiem, a także obszar dla początkujących z 3 wyciągami. Teren jest położony w górach Maluti, w okręgu Buthe, na wysokości 3030 m. Do Johannesburga jest ok 420 km, 530 km do Durbanu. Sezon zimowy trwa od początku czerwca do końca sierpnia. Również wyposażenie ośrodka nie odbiega od normy. Dostępna jest wypożyczalnia sprzętu, szkółka, armatki śnieżne, snowpark, kawiarnia i typowy bar na stoku, w którym zamówić można przekąski i napoje znane z Europy. W Lesotho można nawet pojeździć na bobslejach. Dyscyplina lokalnie określana jest jako „bumboarding”.

Jednym słowem: planując urlop w Afryce i egzotyczne safari, może warto jeden dzień spędzić na stoku?

Najlepsze destynacje do jazdy na nartach na wiosnę i Wielkanoc

Dużo śniegu, słońca, dobra widoczność, przyjemna temperatura: jazda na nartach ...

Regiony do narciarstwa biegowego: najlepsze destynacje dla fanów biegówek

Jest to nieco spokojniejszy rodzaj sportów zimowych. Zamiast zjeżdżać po górskich ...

$stickyFooter