Akcja na ekranie: filmowe hity dla miłośników sportów zimowych

05/05/2014 - SnowTrex

„Wszystko co dobre szybko się kończy” – również sezon narciarski. Teraz pozostaje tylko uzbroić się w cierpliwość i odczekać te kilka miesięcy, zanim znów będzie można wynieść deski i kijki z piwnicy. Czas bez śniegu można sobie jednak umilić na wiele sposobów, także przez telewizorem. Na rynku dostępnych jest bowiem wiele ciekawych filmów poświęconych narciarzom i snowboardzistom, a także ich niepowtarzalnej pasji.


„Sztuka latania”(org. „The Art of Flight”)

Klasyka pośród filmów o tematyce snowboardowej. Premiera odbyła się na jesieni 2011 roku. W filmie, głównie dzięki sponsorom spotykają się takie sławy jak Travis Rice, Jake Blauvelt, DCP, Jeremy Jones i Nicolas Müller. Producent i reżyser – Curt Morgan sam był profesjonalnym snowboardzistom. Widać to szczególnie we wszechobecnym w filmie zamiłowaniu do detalu i technicznych szczegółów. Sceny były kręcone między innymi w Patagonii, na Alasce i w brytyjskiej Kolumbii.

 

„That’s it That’s All”

Film który ukazał się jeszcze przed „Sztuką latania”, w 2008 roku. Jest on wynikiem udanej współpracy Curta Morgana i Travisa Rice, którzy zresztą już planują kolejną, interesującą produkcję. Już wtedy Morgan dzięki dobrym sponsorem mógł wykorzystywać na planie podczas zdjęć innowacyjne rozwiązania. Oprócz Rice w filmie wystąpili m.in. Nicolas Müller, Terje Haakonsen i Jeremy Jones.

 

„First Descent”

Film powstał w roku 2005 i opowiada o początkach snowboardingu w latach 80-tych ubiegłego stulecia. To pasjonująca opowieść o tym, jak z niszowej dyscypliny snowboarding rozwija się do porywającego masy sportu. Pionierzy jazdy na desce w filmie rozmawiają z obecnymi mistrzami o początkach, obecnej kondycji, a także przyszłości snowboardu. Posłuchać można m.in. takich sportowców jak: Shawn Farmer, Nick Perata, Terje Haakonsen, Hannah Teter, Shaun White i Travis Rice. W filmie udokumentowany jest również pierwszy zjazd na snowboardzie z jednego z najwyższych lodowców na świecie, znajdującego się na Alasce.

 

„The White Album”, „Shaun White Project X” i „The Ultimate Ride”

W takim zestawieniu nie powinno zabraknąć Shauna White. O życiu tego „cudownego dziecka”, fana snowboardu i skatingu powstało już wiele filmów. „The White Album” poświęcony jest sylwetce i karierze sportowca. „Projekt X” pokazuje go podczas treningów na prywatnej halfpipe w Colorado. Najbardziej spektakularna jest jednak trzecia część: „The Ultimate Ride: Shaun White – The World’s Greatest Snowboarder”. Kamera towarzyszy sportowcowi podczas wyprawy w głąb Japonii, podczas której razem z dwoma kolegami pokonuje on granice własnej wytrzymałości w głębokim śniegu.

 

Trylogia Jerem’ego Jonesa „Deeper”, „Further”, „Higher”

Głębiej, dalej, wyżej – to cele Jerem’ego Jonesa, 9-krotnego zdobywcy tytułu Big Mountain Rider of the Year. Pierwsza część trylogii powstała w 2010 roku, kolejna – w 2012. Cykl zakończy się najprawdopodobniej wraz z ukazaniem się „Higher“ nadchodzącej jesieni. W filmie Jones podejmuje temat wyjątkowej jazdy poza wytyczonymi trasami i związanych z tym niebezpieczeństw.

 

© Ben Heys / shutterstock.de

 „Picture this”

W tym filmie spotykają się dwie grupy. Pierwsza z nich to sponsorzy m.in. Burton, Nitro, Volcom i Vans, druga – sportowcy, a wśród nich takie sławy jak: Jeremy Jones, Eero Ettala, Jussi Oksanen, Shaun White i DCP.

„La La Land”

Coś dla kobiet! Film jest poświęcony płci pięknej uprawiającej sporty zimowe. Projekt został zrealizowany przez Runway Films w roku 2007. Występują w nim m.in. Anne-Flore Marxer, Alexis Waite, Hanna Beaman i Erin Comstock.

Absinthe Films

Ekipa, która należy do najlepszych w snowboardowym przemyśle filmowym i regularnie wypuszcza na rynek nowości.  Najważniejsze pozycje to „Dopamine”, „Resonance” (film kręcony w szwajcarskim Laax), „Now/Here”, a także „Neverland” (m.in. z Travisem Rice, Gigi Rüf i Jeremym Jones’em).

Isenseven

Firma, która robi naprawdę wszystko! – ubrania, imprezy, a przede wszystkim dobre filmy, na których zwolennicy sportów zimowy dają z siebie wszystko. Warto wspomnieć chociażby „A way we go”, „Let’s go get lost!” czy „Fool’s Gold”.

 Standard Films

Standard Films za sprawą serialu „TB” (Totally Board) kręconego w latach 1991-2000 przeszedł do historii. Ale na tym nie koniec! Co roku pojawiają się nowe produkcje np. „2012” (2012), „The Storming” (2010). W filmach występuje wiele znanych postaci.

© Roberto Caucino / shutterstock.de

 Burton

Burton bryluje nie tylko w dziedzinie sprzętu narciarskiego, ale również w branży filmowej. Najnowsza produkcja nosi tytuł „13”. Występują w niej m.in. Mark McMorris, Peeto Piiroinen, Mikkel Bang i Terje Haakonsen. Wcześniejsze filmy tego samego producenta to przykładowo „The B Movie” czy „Standing Sideways”.

Warren Miller

Znany producent filmów o tematyce narciarskiej i snowboardowej. Co roku, na początku zimy przygotowuję on nową produkcję, z którą rusza potem na światowe tournee. W roku 2013 powstał film „Ticket to ride”. Inne warte obejrzenia to na pewno „Playground” i „Higher Ground”.

„White Magic” & Co. – Willy Bogner

Legenda wśród producentów filmów o narciarstwie i snowboardingu. Willy Bogner ma swój udział jako kamerzysta, reżyser, czy producent w ponad 40 filmach. Warto wspomnieć o takich klasykach z jego dorobku jak „Skifaszination” (1964). „Fire & Ice” (1986), „White Magic” (1994), „Ski tot he Max” (2000). W filmach spotykają się narciarze, snowboardziści, paralotniarze oraz wielbiciele freeride’u.

„Mount St. Elias”

To film dokumentalny z 2009 roku, w którym reżyser Gerald Samina towarzyszy dwóm Austriakom Alexowi Naglich i Peterowi Ressmann oraz pochodzącemu z Ameryki Jonowi Johnstonowi w pełnej przygód wyprawie na Mount St Elias na Alasce. Szczyt ma 5489 m wysokości. Celem narciarzy było przejechanie najdłuższym stokiem prowadzącym ze szczytu (ok. 35 km). Johnston niestety nie ukończył wyprawy.

„All.I.Can”

Prace nad filmem trwały 2 lata i były prowadzone na 6 kontynentach. „All.I.Can” to nie tylko piękne górskie widoki, Big Mountain Line i takie sławy jak Kye Petersen, Mark Abma czy Erik Hjorleifson, ale również wiele miejsca poświęconego tematyce zmian klimatycznych.

© Ben Heys / shutterstock.de

„While we can”

Skandynawskie gwiazdy takie jak Henrik Harlaut czy Phil Casabon w filmie prezentują głównie swoją ojczyznę. Z filmu można sporo nauczyć się o motywacji i zamiłowaniu do sportów zimowych. Kolejna dobra strona filmu: zyski z niego są przeznaczane na rzecz narciarzy i snowboardzistów po wypadkach.

„The way I see it”

Erik Hjorleifson, Henrik Windstedt, Sean Pettit i inne znane gwiazdy sportów zimowych prezentują w filmie z 2009 roku nie tylko swoje umiejętności na deskach, ale mówią także o tym, czym jest dla nich narciarstwo. Film został zrealizowany przy udziale MSP Films. Wytwórnia wyprodukowała również m.in. „In Deep”, „Push” czy „McConkey” (opis poniżej).

„McConkey”

Kanadyjczyk Shane McConkey jest jednym z twórców freeskiingu i skijumpingu. W wieku 39 lat sportowiec zginął podczas wykonywania jednego ze swoich skoków. Film jest sposobem upamiętnienia jego osoby. Dokonania narciarza wspominają jego przyjaciel, rodzina i znajomi.

„Reasons”

Film z podobnym zamiarem jak „The way I see it”. W produkcji Poor Boyz Productions nie chodzi tylko o dobrą lokalizację, utalentowanych sportowców jak Sammy Carlson, Tanner Hall czy JP Audair, ale również o ich motywacje.

Z takim wyborem filmowych hitów spokojnie można przetrwać do kolejnej zimy.

Urlop narciarski w obliczu koronawirusa: zimowy wypoczynek jest możliwy

Obecnie w czasach koronawirusa pojawia się wiele niepewności związanych z ...

Jazda na nartach z Jamesem Bondem: agent 007 w Alpach

Pogoń w głębokim śniegu i spektakularne akrobacje na nartach lub skuterach ...