Technika jazdy – część 2: zjazd ze stromych stoków

13/11/2017 - Katarzyna Staniszewska

Nieodłącznym elementem narciarstwa jest odpowiednia technika jazdy i taktyka. SnowTrex omówił ten niezwykle złożony temat z Maxem Holzmannem, trenerem Niemieckiego Związku Instruktorów Narciarstwa (DSLV). W drugiej części naszej serii wspomniany ekspert udziela cennych wskazówek odnośnie bezpiecznego zjazdu ze stromych stoków.

Black Mamba, Kitzsteinhorn.

Strome trasy są jednym z najtrudniejszych do pokonania typem nartostrad. Najczęściej oznaczone są na czarno lub ciemnoczerwono, ich duże nachylenie wymaga natomiast dobrej techniki jazdy, zachowania równowagi i właściwego prowadzenia nart. Kto miał okazję spojrzeć w dół zbocza na takich trasach jak Harakiri w Mayrhofen czy Diretissima przy Katschberg, doskonale zna to uczucie: zdenerwowanie daje się tu we znaki! Respekt, który z pewnością odczuwa tu każdy narciarz, nie powinien się jednak przekształcić w strach, który uniemożliwi pokonanie stromego zjazdu. Ogólna zasada mówi, że technika jazdy po stromej trasie jest taka sama, jak po łagodnej, należy tu jednak przestrzegać kilku ważnych zasad. Istotne znaczenie ma przede wszystkim kontrola prędkości.

Dostosowanie prędkości

Ważna zasada na stromych stokach: lepiej wolniej rozpocząć zjazd i dopiero po czasie przyspieszyć. Kto od razu szybko wystartuje, może mieć później problemy z ograniczeniem prędkości. „W przypadku stromych stoków siła napędowa jest nieporównywanie większa“, wyjaśnia ekspert DSLV Holzmann. „Według niektórych badań, stok o nachyleniu ok. 45 stopni, jest na tyle stromy, że prędkość opadania jest bardzo zbliżona do prędkości swobodnego upadku z wysokości. Stąd najistotniejszą sprawą podczas jazdy po stromych stokach jest kontrola prędkości. Największe zagrożenie na stromym stoku stwarza fakt, że po upadku narciarz nie jest w stanie się zatrzymać.“ W przypadku każdej trasy należy tak dostosować prędkość jazdy, by móc bezpiecznie wejść w zakręt.

Strome stoki to duże wyzwanie dla narciarzy.

Szybkie zmiany kierunku, duży nacisk na krawędzie

Jeżeli udało nam się rozpocząć zjazd w odpowiednim tempie, przyszła pora na właściwe pokonywanie zakrętów. Cała sztuka polega na tym, by szybko obrócić narty w poprzek linii spadku i stopniowo zwiększać obciążenie zewnętrznej narty. Faza bez nacisku na krawędzie podczas skrętu powinna być jak najkrótsza. „Podczas jazdy zalecane są raczej krótkie skręty i szybka zmiana kierunku, które automatycznie redukują prędkość podczas zjazdu“, radzi Holzmann. „Kontrola prędkości podczas dłuższych zakrętów jest zasadniczo trudniejsza.“ Należy również pamiętać, że większe obciążenie przypada na nartę zewnętrzną.

Nacisk na krawędzie umożliwia kontrolę prędkości.

Istotne jest, by skręt był w całości przeprowadzony na krawędzi, przy nieprzerwanie wysokim nacisku. Kto chciałby poćwiczyć stawanie na krawędziach, może przykładowo stanąć na łagodnym stoku w poprzek trasy i zjechać w ten sposób w dół. Ważne jest przy tym ugięcie kolan w kierunku zbocza, tak by jeszcze wyraźniej stanąć na krawędzi nart. Im większa powierzchnia nart będzie widoczna od spodu, tym lepiej. Oznacza to, że krawędź właściwie przylega do śniegu.

Jeżeli poradziliśmy sobie z pierwszym zakrętem, pora na następne, tak by nie pozostawać zbyt długo na jednej krawędzi. Podczas zmiany zakrętu równie ważne jest szybkie wyrównanie nacisku, który powstaje wyłącznie podczas ruchu do przodu. W przypadku stromych stoków wymaga to sporo wysiłku, ułatwia jednak kontrolę nart i prędkości.

Podsumowanie

Strome nartostrady budzą co prawda respekt, nie powinny jednak wywoływać w nas panicznego strachu. Kto rozpocznie zjazd w umiarkowanym tempie i znajdzie optymalną prędkość, bez problemu dotrze na dół. Pewne i szybkie zmiany kierunku, do tego wystarczający nacisk na krawędzie nart i przeniesienie ciężaru na przód zapewnią nam pełną kontrolę podczas jazdy. Dzięki tej technice, odpowiedniej koordynacji ruchów i możliwie dużej koncentracji można przezwyciężyć nawet trasy o sporym nachyleniu.

Max Holzmann, członek zarządu Niemieckiego Związku Instruktorów Narciarstwa.

Nasz ekspert z Niemieckiego Związku Instruktorów Narciarstwa

Max Holzmann jest wykwalifikowanym instruktorem narciarstwa oraz członkiem zarządu w Niemieckim Związku Instruktorów Narciarstwa (DSLV). Jest on odpowiedzialny za treści kursów kształcących przyszłych instruktorów oraz dostosowanie poziomu trudności na wszystkich etapach kształcenia, począwszy od poziomu 1 aż do egzaminów państwowych w takich dziedzinach jak motoryka, metodyka i teoria.

Rodzaje wyciągów – od orczyka do kolejki 3S

Bez wyciągów narciarstwo z pewnością nie byłoby tak przyjemne. W końcu, kto ...

Najpiękniejsze trasy w lesie – wskazówki dla fanów natury

Jazda na nartach poniżej linii drzewa ma swój urok. Leśne zjazdy to bajkowe trasy ...