Wygodnie, stylowo i bezpiecznie – kaski & Co. na targach ISPO

20/03/2014 - SnowTrex

Sporty zimowe już od dawna nie ograniczają się do jednej lub dwóch desek i kijków w rękach. Akcesoria i pozostały sprzęt niezbędny do uprawiania narciarstwa i snowboardingu tworzą obecnie ogromny rynek zbytu. Rękawiczki, kaski, okulary, protektory, plecaki – to tylko niektóre części składowe profesjonalnego ekwipunku. Wszystko powinno oczywiście być nie tylko bezpieczne, ale również modnie wyglądać. Liczy się również wygoda.

© Messe München GmbH

W ostatnich latach wielkie kroki poczyniono przede wszystkim w produkcji kasków. Już na długo przed głośnym upadkiem na stoku znanego kierowcy Michaela Schumachera  kaski cieszyły się wzrastającą popularnością wśród narciarzy – amatorów. Według Niemieckiego Związku Narciarskiego w żadnej innej dyscyplinie sportowej kwota dobrowolnie wkładających kask nie jest tak wysoka. Szacunkowo aż 85% narciarzy i snowboardzistów na stoku pojawia się z ochronnym nakryciem głowy. Wpływ na taki wynik mają niewątpliwie producenci, którzy prześcigają się w nowych modelach, lekkości i wentylacji kasków. „Poc” stawia również na innowacyjną technologię.

Pod względem bezpieczeństwa producent ten jest niewątpliwie na prowadzeniu, a jego kaski to prawdziwe „cuda technologii”. Przykładowo kask z sensorem  H. I. (Helm Integrity) Sensor potrafi zapisywać uderzenia i deformację oraz informować właściciela, kiedy kask nadaje się do wymiany. Nowoczesne nakrycia głowy narciarza potrafią bowiem po zdeformowaniu powrócić do swojego dawnego kształtu. Dzięki temu nie ma potrzeby wymiany po każdym wypadku. Model który posiada funkcję sygnalizowania zużycia to m.in. „Skull Orbic Comp H. I. MIPS”.

Kask chroni przed różnymi urazami

MIPS to kolejny tajemniczy skrót, któremu warto poświęcić trochę uwagi. Oznacza on Multi-directional Impact Protection System. Dzięki tej technologii zewnętrzna powłoka kasku nieznacznie kręci się, co ma lepiej chronić mózg przed różnymi uderzeniami (zarówno z boku, jak i z góry). Inna techniczna nowinka „Poc” to ICE (międzynarodowy skrót dla „in case of emergency”). Kask posiada kod, który zeskanować można za pomocą dowolnego smartfona. W przypadku zagrożenia osoba udzielająca pomocy może więc łatwo mieć dostęp do ważnych informacji o poszkodowanym takich jak: dane kontaktowe, ale także ważne informacje o zdrowiu (alergie, leki itp.). Dostępny jest również czujnik zwany „crash sensor”. Jest on połączony z telefonem komórkowym noszącego. Dzięki temu zapisywane zostają ruchy, zderzenia i zmiany siły podczas jazdy. Jeżeli w danych pojawi się niepokojąca informacja, specjalna aplikacja powiadamia wybrane osoby kontaktowe i wzywa pomoc (chyba że właściciel kasku wyłączy aplikacje manualnie). Kolejny plus „Poc” to model „Fornux Communication” wyposażony w słuchawki.

W konstrukcji kasków narciarskich można zauważyć, iż nowe modele są coraz bardziej płaskie i zgrabne. Pod względem kolorystyki nie ma natomiast żadnych granic – od klasycznej czerni i bieli, aż po jaskrawe odcienie i zwierzęce wzory – wybór jest naprawdę ogromny. Zauważyć można to było podczas targów ISPO. Firma Lazer pod hasłem „change your look without changing your helmet” (zmień swój wygląd, nie zmieniając kasku) reklamuje modele z wymienną warstwą zewnętrzną. Producent z tego egzemplarza uczynił prawdziwe narzędzie multifunkcyjne. Dzięki wbudowanej kłódce, kask służy również jako zapięcie do nart.

W kategorii okularów narciarskich królują duże modele z płaskimi, wysoko ustawionymi szkłami. Te szczególnie modne mają niewidoczną oprawkę, ramka oraz poduszeczki amortyzujące ukryte są pod szkłami. Zmiana szkieł natomiast jeszcze nigdy nie była tak prosta. Wielu producentów jak np. Uvex czy Spy inwestuje w magnetyczne zawiasy. Anton natomiast w swoim modelu Mig FM łączy okulary narciarskie z maseczką ochronną, która jest mocowana bezpośrednio do oprawek.

W produkcji plecaków dobrze widać zwiększone zainteresowanie freeridem i wędrówkami na nartach. Poc prezentuje model „JetForce 11 l”. Jego poduszka powietrzna o pojemności 200 litrów otwiera się w ciągu 4 sekund. Ma ona na celu utrzymać narciarza na powierzchni w przypadku zejścia lawiny. Poduszka pompuje się automatycznie 3 razy pod rząd.

Dakine natomiast stawia na praktykę. Oprócz niezliczonej ilości modeli we wszystkich kolorach tęczy, na ISPO firma zaprezentowała plecak 4 w 1 z kilkoma oddzielnymi elementami, które można ze sobą kombinować. To idealny towarzysz każdego urlopu zimowego.

Z takim wyposażeniem wybrać można chyba każdy wariant zimowego wypoczynku.

Rodzaje wyciągów – od orczyka do kolejki 3S

Bez wyciągów narciarstwo z pewnością nie byłoby tak przyjemne. W końcu, kto ...

Najpiękniejsze trasy w lesie – wskazówki dla fanów natury

Jazda na nartach poniżej linii drzewa ma swój urok. Leśne zjazdy to bajkowe trasy ...