Tam jeszcze nie spałeś – igloo w Mayrhofen

24/09/2012 - Magdalena Kosinski

2-cyfrowe temperatury poniżej zera, łóżka z lodu, skóry reniferów zamiast materacy i dwa śpiwory termiczne – witamy w lodowym hotelu! Igloo to idealne miejsce na urlop dla spragnionych niecodziennych wrażeń i tych, którym niestraszne zima i mrozy. Podczas gdy nam jeszcze trudno jest sobie wyobrazić nocleg w pomieszczeniu zimniejszym niż domowy zamrażalnik, w Skandynawii i północnej Europie lodowe hotele już od dawna nie należą do rzadkości. W wielu miejscowościach na północ od Koła Polarnego, w Finlandii, Norwegii i szwedzkiej Laponii, ale również w południowej Skandynawii te cuda architektury cieszą się stale rosnącą popularnością odpornych na zimno turystów.

Lodowe hotele są niezwykle interesujące, ponieważ co roku wyglądają inaczej. Każdej jesieni są one na nowo formowane z tysięcy ton lodu i śniegu z pobliskich rzek. Za pomocą koparek i armatek śnieżnych śnieg jest nakładany na stalową konstrukcję, którą demontuje się po dwóch dniach. W ten sposób powstają przylegające do siebie wybrzuszenia w kształcie tunelu, do których przyłączane są poszczególne pokoje.

Sezon w lodowym hotelu rozpoczyna się z reguły koło pierwszego grudnia. W pokojach można mieszkać tylko do kwietnia, ponieważ w tym czasie zaczynają one już topnieć pod wpływem wysokich temperatur. Ostatni szlif pokoje zyskują dzięki obróbce artystów specjalizujących się w przetwarzaniu lodu. Dekoracja z fioletowo-niebieskich połyskujących rzeźb z lodowego kryształu dopełnia perfekcyjnej atmosfery w tej zimowej oazie.

Zanim goście udadzą się do swoich pokoi, mogą miło zakończyć dzień przy kieliszku wódki serwowanym oczywiście w lodowej szklance. Większość Igloo-hoteli posiada oprócz pokoi dla gości również wykonane z lodu bary i pokoje dzienne. Najbardziej znany igloo-hotel, położony ok. 200 km na północ od Koła Polarnego w Szwecji, oferuje swoim gościom nawet lodowy kościół. Również w niektórych znanych ośrodkach narciarskich jak np. Mayrhofen można podziwiać budowle tego typu np. White Lounge.

Opatuleni w skóry reniferów i termiczne śpiwory goście udają się w mroźną krainę snów. Komu w środku nocy będzie jednak za zimno, może udać się do sąsiedniego budynku, w którym dostępne są również łazienki i prysznice, jak i hotelowa restauracja – oczywiście również z ciepłymi posiłkami.

Zazwyczaj pobyt w lodowym hotelu nie trwa dłużej niż 1-2 noce – nie tylko ze względu na wysoką cenę. Po dwóch nocach większość gości zatęskni bowiem za miękkim łóżkiem… Najlepiej w przytulnej, ciepłej, górskiej chacie – np. gdzieś na austriackim stoku.

Źródła:

www.welt.de www.skandinavienreisen.de www.nordic-holidays.de www.abenteuerurlaub-online.de www.de.wikipedia.org www.eishotels.info www.spiegel.de

Bez hałasu i spalin: 10 ośrodków wyłączonych z ruchu kołowego

Zapinamy narty i wyłączamy silniki: poniżej znajdą Państwo 10 ośrodków ...

Który model nart wybrać? Nasze praktyczne wskazówki

Od czasu triumfu narciarstwa biegowego kilka lat temu, nowa seria modeli została ...