Urlop narciarski w obliczu koronawirusa: zimowy wypoczynek jest możliwy

25/06/2020 - SnowTrex

Obecnie w czasach koronawirusa pojawia się wiele niepewności związanych z wypoczynkiem. Ma to również wpływ na planowanie zimowego wyjazdu: Czy powinienem udać się na urlop narciarski podczas kolejnej zimy? Czy nie jest niebezpieczne, przemieszczać się ciasnym wyciągiem? W razie wątpliwości, czy po dokonaniu rezerwacji mogę jeszcze bezpłatnie zrezygnować z wyjazdu? Z punktu widzenia SnowTrex pytania te i związana z nimi niepewność są jak najbardziej zrozumiałe, ale zazwyczaj nieuzasadnione. Dyrektor zarządzający SnowTrex, Thomas Bartel, podczas rozmowy wyjaśnia, jak dochodzi do tego typu błędnej oceny sytuacji:

Urlop narciarski w czasach koronawirusa: czy to możliwe?

Panie Bartel, po pierwsze, bez względu na niepewność wielu miłośników sportów zimowych: czy w ogóle będzie można jeździć na nartach następnej zimy?

Na ten moment z czystym sumieniem możemy powiedzieć: sezon zimowy 2020/2021 się odbędzie! Jesteśmy w bardzo bliskim kontakcie z obiektami zakwaterowania, izbami turystycznymi, a także operatorami kolejek górskich we wszystkich europejskich ośrodkach narciarskich, gdzie na bieżąco opracowywane są koncepcje dla zapewnienia bezpiecznego urlopu narciarskiego. O tym, że sprawy zmierzają w dobrym kierunku w szybkim tempie, świadczą ponowne otwarcia wielu letnich ośrodków narciarskich w Austrii i we Włoszech, a także generalnie kolejek linowych. Ponadto Szwajcaria wprowadziła przykładowo specjalne odznaczenie, które ma być gwarantem bezpiecznego urlopu.

Letni teren narciarski na lodowcu jest ponownie otwarty.

Tak więc możliwość odbycia się urlopu zimowego, jest (na razie) niekwestionowana. Ale czy narciarze naprawdę mogą czuć się bezpiecznie na stoku?

Tak, absolutnie! Nawet renomowani eksperci, tacy jak epidemiolog i wirusolog prof. Kekulé, uważają, iż korzystanie z wyciągów krzesełkowych – nawet bez dodatkowych środków przeciwko koronawirusowi – jest bezpieczne. Ponadto, będą zastosowane wspomniane już koncepcje ośrodków narciarskich, umożliwiające bezpieczną jazdę na nartach: na przykład podczas przemieszczania się gondolami, zastosowany może zostać nakaz noszenia maseczek ochronnych, a także zmniejszone obłożenie gondoli. W wielu miejscach takie rozwiązania zostały już wprowadzone na sezon letni. Ponadto za pomocą oznaczeń w kolejkach do wyciągów, zachowany będzie dystans pomiędzy narciarzami. W przypadku większości wyciągów i tak zachowanie odstępów miało już miejsce automatycznie poprzez przypięte narty. Dodatkowo podczas jazdy na nartach na świeżym powietrzu i tak oczywisty jest odstęp między narciarzami – dlatego też główne drogi przenoszenia infekcji w tym przypadku nie występują.

A co z bezpieczeństwem podczas urlopu narciarskiego poza stokiem?

Z jednej strony, istnieje wiele środków, szczególnie ze strony obiektów zakwaterowania, które umożliwiają zapobieganie łańcuchom infekcji lub jak najszybsze wykrycie potencjalnych zarażeń: przykładowo w Austrii wszyscy pracownicy hotelowi będą poddawani testom. W Szwajcarii, jak już wspominałem przyznaje się dodatkowe odznaczenie „bezpieczne zakwaterowanie”.

Ponadto uważamy, że w szczególności urlopy narciarskie pozwalają poprzez własne zachowanie, kontrolować i tym samym minimalizować ryzyko wystąpienia infekcji – moim zdaniem, nawet lepiej niż w codziennym życiu zawodowym.

Czy może Pan wymienić konkretne przykłady takiego minimalizującego ryzyko zachowania?

Oczywiście! W czasie urlopu narciarskiego każdy może sam zdecydować, czy chce zatrzymać się w apartamencie lub chalecie, małym pensjonacie, czy może w większym hotelu. Czy chce pójść do gospody na obiad, czy też zjeść własny, zapakowany lunch, czy chce pójść wieczorem do restauracji, czy gotować samodzielnie. To my decydujemy, czy korzystamy z oferty après-ski, czy wybierzemy wyciąg o dużym natężeniu ruchu itp.

Prywatne apartamenty gwarantują ograniczony kontakt. W hotelach i pensjonatach wprowadzane są natomiast specjalne środki ostrożności.

Ponadto większość krajów docelowych znajduje się „blisko domu”: dlatego też już w trakcie podróży ryzyko zarażenia jest niskie, ponieważ większość osób wybiera się na narty własnym samochodem. A jeśli dojdzie do najgorszego, oznacza to również szybką i nieskomplikowaną podróż powrotną.

Czy niepewność wielu narciarzy jest jednak dla Pana zrozumiała? Jak wychodzicie Państwo naprzeciw tego typu obawom w kontekście możliwości rezygnacji z rezerwacji i innych zabezpieczeń?

Oczywiście możemy zrozumieć niepewność, dlatego też dostosowaliśmy nasze możliwości anulowania rezerwacji. Każdy, kto obecnie rezerwuje u nas urlop narciarski, może go bezpłatnie anulować do 30 września. Nasze dane dotyczące rezerwacji na nadchodzącą zimę pokazują, iż tego typu oferta daje pewność wielu Klientom: w tej chwili liczba rezerwacji ciągle rośnie! Ponadto także w przyszłości będziemy nadal respektować prawo europejskie, dotyczące odwołania podróży ze względu na wystąpienie koronawirusa. Mówię „także w przyszłości”, ponieważ: w przeciwieństwie do bardzo wielu innych organizatorów wycieczek, zwróciliśmy 100% pieniędzy Klientom za wyjazdy narciarskie, które nie mogły się odbyć tej wiosny z powodu koronawirusa. Nasi Klienci mogą nadal zachować tę pewność, choć oczywiście pod wieloma względami mamy nadzieję, że do tego nie dojdzie.

Wywiadu udzielił Thomas Bartel – kierownik zarządzający SnowTrex i zapalony narciarz.

Dalsze informacje na temat urlopu narciarskiego w czasach koronawirusa, wraz z linkami do stron ze wskazówkami dla Klientów SnowTrex, znajdują się na stronie z informacjami dla podróżnych.

 

Urlop narciarski w obliczu koronawirusa: zimowy wypoczynek jest możliwy

Obecnie w czasach koronawirusa pojawia się wiele niepewności związanych z ...

Jazda na nartach z Jamesem Bondem: agent 007 w Alpach

Pogoń w głębokim śniegu i spektakularne akrobacje na nartach lub skuterach ...